czwartek, 9 marca 2017

W kraju nekrologów

Jedną z rzeczy, na którą zawsze zwracają uwagę cudzoziemcy będący pierwszy raz w Bułgarii, jest widok porozklejanych wszędzie nekrologów. Wiele osób myśli, że w Bułgarii jest taka duża śmiertelność. Najczęściej nie są to jednak tzw. klepsydry, a wspomnienia zmarłych. Zalaminowane lub włożone w foliowe koszulki wiesza się w rocznice śmierci w najróżniejszych miejscach – na drzewach, klatkach schodowych, bramach, drzwiach domów, garaży. Obok zdjęcia znajduje się krótkie wspomnienie zmarłego, czasem jakiś wiersz. To bardzo silna tradycja. Co jakiś czas mówi się o akcjach usuwania nekrologów, propozycjach mandatów za wieszanie ich na budynkach czy przystankach. Wiele osób twierdzi, że czynią one bułgarskie miasta brzydszymi i są przejawem zaściankowej mentalności, przepełnionej smutkiem i pesymizmem. Drudzy natomiast podkreślają, że to wyraz szacunku dla zmarłych i wyjątkowa tradycja, która jest charakterystyczna tylko dla Bułgarii.

Oczywiście nekrologi są znane w wielu krajach. Pojawiają się w gazetach, obok kościołów i na cmentarzach, a ich celem jest informowanie o czyjejś śmierci. Różnica tkwi w tym, że w Bułgarii to zjawisko dotyczy także wspominania zmarłych, a nekrologi przyklejane są praktycznie wszędzie, nie tylko w wybranych miejscach. Co najciekawsze – to zjawisko nie jest związane z regionem czy przynależnością etniczną. Dotyczy nie tylko Bułgarów i równie często można spotkać nekrologi Greków, Ormian czy Żydów, którzy mieszkają w Bułgarii.

Trudno stwierdzić, w jaki sposób pojawiły się tzw. uliczne nekrologi. Najprawdopodobniej te występujące w prasie stopniowo zaczęły pojawiać się na ulicach, na początku obwieszczając o czyjejś śmierci i pogrzebie. Z czasem jednak zaczęto informować także o miesięcznicach i rocznicach śmierci. Uliczne nekrologi stały się jeszcze bardziej popularne po 1944 roku, kiedy te w prasie nie były dostępne dla zwykłych obywateli. Nie bez znaczenia dla spopularyzowania tego zjawiska jest też fakt, że Bułgarzy mają bardzo wiele silnie zakorzenionych tradycji związanych ze śmiercią. Zaczynając od przynoszenia jedzenia na grób, polewania grobu alkoholem, kończąc na wypowiadaniu słów „niech jej/mu ziemia lekką będzie”, wpominając zmarłego. Nekrologi wpisują się więc w te tradycje.

Miasta obklejone nekrologami szokują prawie wszystkich turystów. Wśród samych Bułgarów pojawiają się głosy, że nadają one bułgarskich miastom posępny wygląd. Zamiast informować o sprawach wesołych, nakleja się kolejną smutną kartkę przypominającą o czyjejś śmierci  3 miesiące, 4 lata, 10 lat temu. Smutnym widokiem są też nekrologi zerwane przez wiatr, miotające się gdzieś pod nogami. Chcielibyście, żeby ktoś deptał Waszą wydrukowaną twarz po śmierci?

Co jakiś czas, w trosce o lepszy wizerunek miast, pojawiają się informacje o zabronieniu przylepiania nekrologów. Trudno je jednak egzekwować, gdyż ta tradycja jest bardzo silnie zakorzeniona w bułgarskiej kulturze. Zwolennicy nekrologów twierdzą, że to piękne zjawisko, które jest wyrazem szacunku dla zmarłych. Dzięki nim nigdy nie odejdą w zapomnienie. Czy szkodzą wizerunkowi Bułgarii? Według nich wręcz przeciwnie – to coś dla niej charakterystycznego, co wyróżnia ją spośród innych krajów.

Bardzo dobrze pamiętam pierwsze chwile w Błagoewgradzie i nekrologi, które spotykałyśmy na każdym kroku. Robiłyśmy zdjęcia, aby pokazać potem rodzinie i znajomym, nie mogąc się nadziwić ich ilością. Nigdy nie widziałam nic złego w tym zjawisku. Rzeczywiście, może być trochę dziwne, czasem nawet wywołujące lekki niepokój, ale z drugiej strony, cóż złego jest w pamiętaniu? Ważne jednak, by wiązało się z prawdziwym wspomnieniem zmarłego, a nie przylejeniem klepsydry dla odbębnienia tradycji. Wspominać można przecież i bez kartki papieru przyklejonej na bramie. No i te nieszczęsne klepsydry pałętające się po ziemi, które zawsze wywołują we mnie pewien smutek. W takich chwilach myślę, że nie chciałabym się znaleźć na takiej smutnej kartce.


A co Wy myślicie na ten temat? Niepotrzebna i smutna tradycja czy ciekawy zwyczaj i wyraz szacunku do zmarłych?

źródło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz