Djado Koleda is coming to town

źródło

Nie miałam jeszcze okazji spędzać Bożego Narodzenia w Bułgarii. Także w tym roku na Święta jadę do Polski. (Barszczyku, krokiecie, kapusto z grzybami – nadchodzę!) W tym czasie zawsze będzie mnie ciągnęło do Polski, choć Boże Narodzenie w Bułgarii to także wyjątkowy okres. Zobaczcie, czym jest pitka, kim jest Djado Koleda i kiedy lepiej nie płodzić dziecka.

1. Religią przeważającą w Bułgarii jest prawosławie. Mimo to, w przeciwieństwie do m.in. rosyjskiej Cerkwi, Bułgarzy świętują Boże Narodzenie według kalendarza gregoriańskiego, czyli 25 grudnia.

2. Szał świąteczny dotarł także do Bułgarii, choć zdecydowanie jest bardziej umiarkowany. Oczywiście domy handlowe już od połowy listopada są świątecznie przyozdobione, a z głośników dobiega świąteczna muzyka, próżno jednak szukać świątecznego nastroju na ulicy. Co prawda, z roku na rok miasta są coraz bardziej przystrojone, a w telewizji pokazuje się uroczyste zapalenie lampek na choinkach w największych miastach, sami Bułgarzy jednak ograniczają się do świątecznej choinki, zupełnie nie przykładając wagi do tego, aby ucieszyć przechodniów, ozdabiając okna czy balkony.

Pierwszy dzień choinki w Pazardżiku, źródło

3. Cztery dni przed Wigilią, 20 grudnia, obchodzi się dzień św. Ignacego – Ignażden (Игнажден), który jest początkiem Świąt. Według wierzeń, w tym dniu rozpoczęły się bóle porodowe Maryi. Ignażden to wyjątkowy dzień, w którym możemy dowiedzieć się, jak będzie wyglądał nadchodzący rok. Wierzono, że jeśli tego dnia próg naszego domu jako pierwszy przekroczy dobry człowiek, rok będzie szczęśliwy i owocny dla całej rodziny.

4. Świąteczną choinkę według tradycji stroi się w Wigilię. Wielu Bułgarów decyduje się na sztuczne, często niewielkie choinki, które przystaraja się podobnie jak w Polsce – bombkami, aniołkami, ręcznie robionymi ozdobami i lampkami.


5. W Wigilię (Бъдни вечер) cała rodzina zbiera się przy stole, na którym znajduje się nieparzysta liczba potraw – siedem, dziewięć lub jedenaście. Potrawy są postne i skromne. Panie domu przygotowują najczęściej gotowaną pszenicę, gotowaną fasolę, postne gołąbki z liści winogron, czyli sarmiczki, tikwenik, czyli banicę z dynią na słodko i kompot z suszonych owoców. Główną bohaterką na stole jest jednak pitka.

6. Pitka to ciasto drożdżowe, często bogato ozdobione. To nią rozpoczyna się wigilijną kolację. Najstarszy w rodzinie łamie pitkę i – zaczynając od siebie – rozdaje każdemu po kawałku, zaczynając od najstarszych, kończąc na najmłodszych. Każdy szuka w swoim kawałku monety, która została ukryta w cieście. Kto ją znajdzie, będzie bogaty i błogosławiony przez cały rok.
6. Bułgarski Święty Mikołaj to Djado Koleda, czyli Dziadek Boże Narodzenie. Brodaty dziadek w czerwonym kubraczku podrzuca prezenty w nocy z 24 na 25 grudnia, choć w wielu rodzinach prezenty rozdaje się już w Wigilię. W czasach komunizmu miejsce Świętego Mikołaja zajął Djado Mraz, czyli Dziadek Mróz, rozdający prezenty w Nowy Rok.

7. W pierwszy dzień Świąt na stole pojawiają się różnorodne mięsa. Obowiązkowo przygotowuje się także banice z różnymi farszami. 25 grudnia to także dzień kolędowania (коледуване). Dawniej grupy kolędników obchodziły domostwa, śpiewając kolędy i deklamując wiersze. Wierzono, że kolędnicy mieli wyjątkową moc przeganiania złych istot, które po północy 24 grudnia pojawiają się na ziemi.

Karakondżuł (karakondżo) - postać
występująca w bałkańskim folklorze
8. Według starych pogańskich przesądów, w Boże Narodzenie rozpoczynają się tzw. nieczyste dni (мръсни дни), które trwają do 6 stycznia. W tym okresie, który jest granicą między starym i nowym rokiem, po ziemi wędrują demony, wampiry i inne złe istoty, które są aktywne zwłaszcza nocą. W dzień może przed nimi uchronić noszenie kilku ząbków czosnku, łusek od cebuli, czerwonej i białej nitki czy niebieskiego koralika. W nocy najbezpieczniejszym miejscem jest dom, którego nie powinno się opuszczać. Broń Boże, żeby spłodzić dziecko w tym czasie – będzie złym człowiekiem lub urodzi się z jakąś wadą. Jeśli natomiast dziecko urodzi się w tych dniach, w ciągu jednego dnia trzeba mu uszyć i ubrać koszulę, w przeciwnym wypadku zamieni się w karakondżo. A zbyt miłe to stworzenie nie jest ;)



Tekst powstał w ramach projektu Klubu Polek na Obczyźnie „Boże Narodzenie dookoła świata”.

Komentarze

  1. Bardzo ciekawe tradycje panują w Bułgarii! Pitka wygląda bardzo smakowicie - z checią bym jej spróbowala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam raz i była pyszna :) Ale moneta mi się nie trafiła niestety.

      Usuń
  2. Kakakondżuł jest przesłodkim stworzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pięknie się nazywa :)

      Usuń
    2. Super się czyta, trafiłem tu przez link dodany na forum Bulgaricusa ( zapraszamy).
      Serdecznie pozdrawiam.
      ...a, tak na koniec ... to szkoda, że ktoś nam zabrał taką fajną Polkę ;) .

      Usuń
  3. Swietnie to wszystko opowiedzialas! Wesolych swiat!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy patrzę na to pierwsze zdjęcie to robię się taaaka głodna!
    Весели празници!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowych, Pogodnych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia !
    Wszystkiego Dobrego !!!
    Iwona
    uściski załączam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł mnie rozbroił!
    Wesołych Świąt, Tobie, Marysiu, i innym Polkom na Obczyźnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie wyobrażam sobie spędzania świąt poza Polską, bez mojej rodziny, domu itd. Choć nie powiem, że jest parę miejsc, gdzie chętnie bym kiedyś spędziła święta, o ile będą tam ze mną moi najbliżsi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wesołych, pogodnych magicznych Świąt Bożego Narodzenia z kochanymi osobami :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe te bułgarskie tradycje! Miłej reszty Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  10. A mogłabyś napisać coś o kobietach w Bułgarii, o ich pozycji, o kobietach w polityce i biznesie. Bardzo by mnie to interesowało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście bardzo wyjątkowe są święta, przeczytałam i ze smakiem i z uśmiechem :) Co prawda już po świętach ale mogę życzyć jeszcze dobrego Sylwestra i świetnej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dołączam się do prośby artykułu o sytuacji kobiet w Bułgarii. Szczególnie ciekawi mnie stosunek Bułgarów do byłej premier Renety Indzowej oraz do aktualnej wiceprezydent.
    Pozdrawiam Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro na wigilijnym stole może być tylko 7 potraw to zawsze mniejszy problem z przygotowaniem niż w Polsce ;)
    Karakondżuł wygląda jak norweski troll. Nie słyszałam wcześniej o tej postaci. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty