poniedziałek, 30 września 2013

Co warto przywieźć z Bułgarii?

Duuużo zdjęć, wspaniałe wspomnienia i szeroki uśmiech. A co warto zapakować do walizki? Podpowiem Wam!

1. Produkty różane

źródło
Róża jest jednym z najważniejszych symboli Bułgarii. Olejek różany i produkty na jego bazie są ważnymi towarami eksportowymi kraju. Co więcej, Bułgaria jest największym eksporterem olejku różanego na świecie. Jeśli lubicie produkty różane, będziecie w raju. Prawie w każdym mieście znajdziecie sklep z dużym wyborem wszelkiego rodzaju mydełek, kremów, balsamów, szamponów, produktów do twarzy i innych kosmetyków na bazie olejku różanego.

2. Wino i rakija

źródło
Wina bułgarskie podbijają serca miłośników win. Będąc w Bułgarii, można posmakować czegoś innego niż Sofia, Varna czy Kadarka, które kupimy w Polsce. Warto polecić takie gatunki, jak mełnik, mawrud, dimjat czy gamza. Koniecznie trzeba też spróbować wina domowego (domaszno wino). Polecam także wino Pelin, które przygotowywane jest z dodatkiem piołunu, dzięki czemu ma ciekawy smak. Najlepiej przez cały wyjazd testować różne wina i kupić to, co najbardziej Wam zasmakuje.
Bułgarzy za swój narodowy alkohol uważają jednak rakiję, czyli wysokoprocentowy alkohol otrzymywany najczęściej ze śliwek, winogron i brzoskwiń. Warto zaopatrzyć się w domową rakiję, która podobno jest najlepsza. Przygotujcie się jednak na wysokie procenty, bo w wersji domowej trunek ten może mieć 50, 60, a nawet 70%.

3. Wyroby rzemiosła artystycznego 

źródło
Jestem zakochana w bułgarskiej ceramice i obrusach. Uwielbiam te wszystkie miseczki, kubki, naczynia, ceramiczne kieliszki, popielniczki i obrusy w bułgarskich barwach. Są piękne! Wszystkim, którzy też tak myślą, polecam, aby nie kupowali ich w sklepach z pamiątkami, a w zwykłych sklepach, w których kupują Bułgarzy. Ceramikę można kupić nawet w sklepach za 1 lew, oczywiście nie za 1 lew, ale dużo taniej.

4. Jedzenie

źródło
Koniecznie kupcie ljutenicę – pastę z pomidorów i papryki. Warto byłoby też zabrać sirene i kaszkawał, choć nie jest to dobry pomysł na długą podróż. Wspaniałe są także domowe dżemy i przetwory, np. konfitura różana czy figi w syropie. Wielu miłośników mają też bułgarskie miody. Mnie natomiast zachwyciło połączenie miodu z orzechami włoskimi. Nie można też zapomnieć o łokum (rachatłukum) – słodkości o konsystencji galaretki, wyrabianej ze skrobi pszennej lub mąki ziemniaczanej oraz cukru.

5. Przyprawy

źródło
Najważniejszą przyprawą w bułgarskiej kuchni jest czubryca, czyli cząber górski. Ta z dodatkiem soli i papryki, to czubryca stołowa (trapezna czubrica). Czubryca jest także składnikiem tzw. kolorowej soli (szarena soł) – charakterystycznej dla Bułgarii mieszanki przyprawowej. Warto kupić te przyprawy, aby przenieść bułgarskie smaki do swojej kuchni. Świetne są także suszone papryczki, które można dodawać do potraw, ale przede wszystkim będą piękną ozdobą kuchni. 

14 komentarzy:

  1. Już myślałam, że będzie paprykarz mój ulubiony a to pasta z pomidora :) Przywiozłabym wszystko poza rakiją - za mocny trunek jak dla mnie, a wszystkie figi, miody i orzechy chętnie bym skosztowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaka pasta! :)
      Ja rakiji też nie piję, a jak mi się zdarzy, to najwyżej dwa łyczki :)

      Usuń
  2. Ale przydatny wpis, bardzo inspirujący, może coś podobnego wrzucę na swojego bloga! :)
    Zdjęciem z różami absolutnie mnie zaczarowałaś, patrzyłam, wyobrażałam sobie zapach i od razu byłam kupiona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Chętnie przeczytałabym coś takiego u Ciebie, bo nie wiedziałabym, co przywieźć ze Szwecji, no może prócz kiszonego śledzia i skarbu z pchlego targu ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Od jakiegoś czasu zbieram się, żeby zrobić domową ljutenicę :) Ale jak nie dam rady się zebrać, to obiecuję, że zamieszczę chociaż przepis :)

      Usuń
  4. Też się zabieram od dłużeszgo czasu do ljutenicy i wciąż się zabrać nie mogę. Poczekam aż Ty zrobisz i dasz przepis ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Pasta z pomidorów i papryki... cudoo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze swoich pobytów mam w pamięci olejek różany - a jakże! I kilka drobiazgów z kamionki.
    A rakija - o tak! I doskonała kiełbasa suszona. I niepowtarzalna gościnność !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo praktyczny wpis. Chętnie skorzystam, jak będę się wybierała do Bułgarii.
    Lubię przywozić z wyjazdów lokalne smakołyki i butelkę wina :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I znów podważasz mą miłość do Italii ;) Ciekawe te Bałkany... oj, ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku zwoziłam do Polski wszelkiej maści produkty różane i rakiję - niestety ze sklepu. Potem był etap na prezenty w postaci domowej rakii. Teraz jakoś ona wypija się sama na miejscu, to wpadną jedni znajomi, to drudzy i dziwnie znika ;-) W czerwcu za to zwoziłam wino, przyprawy i ciasto na banicę. Bagaż, który nadawałam do luku to był jeden wielki prezent ;-) I tak sobie myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie. Z win kupuję Quantum (Domaine Boyar) i gdy tylko napotkam to jakieś z Katarzyna Estate - jakiekolwiek wybiorę to zawsze jest wyśmienite.
    Kaja

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z bułgarskiego jedzenie polecam miody z Melnika, z zatopionymi w nich owocami lub bakaliami. Mają też w Melniku dżemy z poziomek i innych darów lasu.
    O Melnickim winie też można sporo pisać, bo jest wyśmienite. Można go w Melniku spróbować za darmo w praktycznie każdej knajpce, która ma przed wejściem wystawione butelki z winem (często sprzedają wino w butelkach po wodzie mineralnej ;) ).

    OdpowiedzUsuń
  11. Jutro wyjeżdżam do Bułgarii i będę między innymi w Płowdiwie (w środę). Nie wiem ile będziemy mieli czasu wolnego (to wycieczka ze szkoły, w której pracuję jak nauczycielka) ale może mogłabyś polecić jakieś miejsce, które niekoniecznie pokażą nam nasi "przewodnicy" a które warto zobaczyć?

    OdpowiedzUsuń