niedziela, 4 grudnia 2016

Coraz zimniej, coraz szarzej

Jesień robi się coraz mniej kolorowa, zima się zbliża. Powoli kończą się okazje do zrobienia pięknych jesiennych zdjęć. Ale każdy okres ma swój urok. Liście bohatersko trzymające się gałęzi, ostatnie owoce dzikiej róży i suche trawy są bardzo fotogeniczne. Zobaczcie kilka zdjęć z małej wycieczki do Peruszticy.

środa, 30 listopada 2016

Piątka z plusem #2 – listopad

Listopad za nami. Więcej liści pod drzewami niż na nich. Coraz mniej koloru i coraz więcej okazji do ubrania rękawiczek. Wczoraj nawet spadł pierwszy śnieg. Powoli rozpoczyna się pełen uroku czas przedświąteczny. Podobno listopad to jeden z najgorszych miesięcy. Jest między kolorowym i ciepłym październikiem a grudniem wypełnionym świąteczną atmosferą. Na szczęście w Bułgarii początek listopada był jeszcze ciepły, a gdy zaczęło robić się chłodniej i mniej przyjemnie, zaaplikowałam sobie dawkę świąteczno-zimowej dekoracji :)
Zapraszam na listopadową piątkę z plusem – pięć ulubionych rzeczy plus jedno zdjęcie.

niedziela, 27 listopada 2016

Lampki, bombki i renifery

Denerwuje Was, że z roku na rok coraz szybciej pojawiają się świąteczne reklamy? Że sklepowe witryny przedwcześnie krzyczą “święta tuż tuż”? Mnie nie :) Uwielbiam jesień, ale z pierwszym spadającym liściem, zaczynam powoli myśleć o czasie świąteczno-zimowym. Cieszy mnie każda świąteczna piosenka i nie odmawiam sobie zakupu gadżetów i dekoracji, bo jest za wcześnie. Jeśli mamy na to ochotę, nigdy nie jest za wcześnie! :)

czwartek, 24 listopada 2016

Królewna Śnieżka i nietoperze

Gdy zobaczyłam, że tylko 50 km od Płowdiwu znajduje się jaskinia nazywana perłą Rodopów, koniecznie chciałam ją zobaczyć. Tym bardziej, że do tej pory nie miałam okazji być w jaskini. Sneżanka – bo tak się nazywa – stała się więc celem jednej z naszych weekendowych wycieczek.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Moja bułgarska historia

W Bułgarii nie znalazłam się z przypadku. Jeszcze na studiach wiedziałam, że chciałabym spróbować tu zamieszkać. Przekonały mnie do tego dwa wyjazdy w ramach programu Erasmus. Wiele osób, zwłaszcza Bułgarów, mówiło wtedy, że życie na Erasumusie rządzi się swoimi prawami, że zwykła codzienność w Bułgarii mnie zawiedzie i wszystko, co mnie fascynowało, zacznie mnie denerwować. Myślałam wtedy, że może jest w tym wiele racji, jednocześnie zupełnie się nie zniechęcając.

czwartek, 17 listopada 2016

W sercu Płowdiwu

Ostatnio pisałam o moim sposobie na lepsze rozpoczęcie tygodnia (więcej tutaj). Nic nie daje mi tyle energii, co weekendowe wycieczki. Uwielbiam je planować, a myśl o fajnym weekendzie daje mi siłę w ciężkim tygodniu. Nie zawsze jednak udaje się wybrać gdzieś poza miasto, ale to nie przeszkadza w zaplanowaniu przyjemnego weekendu w mieście. Jednym z moich ulubionych miejsc w Płowdiwie, idealnym na sobotnią kawę, jest Kapana. To artystyczna dzielnica znajdująca się w centrum miasta, która obfituje w małe kawiarenki i sklepy handmade.

niedziela, 13 listopada 2016

Jak pozbyć się syndromu „nie lubię poniedziałku”

Nie będzie to tekst o tym, jak polubić poniedziałek, bo jeśli go nie lubimy, to raczej nie będzie to nasz ulubiony dzień w tygodniu. Możemy jednak postarać się, żeby poniedziałek był dla nas jak najmniej bolesny.